wtorek, 13 maja 2014

Rozdział 2

*oczami Susan *
Szłam w stronę szkoły. Ehh.. wiecie jak to jest jak najpierw z niej uciekasz a potem musisz tu wracać .
Byłam już od pięciu minut na placu szkoły a tu ni żywego ducha.Pisałam wkurzona smsa do Zayna gdy ktoś szturchnął mnie w ramie.Spojrzałam na niego i ujrzałam czterech chłopców.
-Przepraszam, jestem Liam czy mogła byś nas zaprowadzić do sekretariatu ? - powiedział brunet z brązowymi oczami
- Emm... no okej. Tak w ogóle jestem Susan. - Uśmiechn
-Ładne imię . Ten z lokami to Harry, blondyn to Niall , a... tez z ... Gdzie jest Louis ?!-krzyknął Liam gdy ktoś znów puknął mnie w ramię. Odwróciłam się.
- Cześć, piękna istoto - powiedział brunet z bluzką w paski. Od razu chciało mi się wymiotować- jestem Louis , ale mów na mnie Lou.
-Okej , to idziemy?- wszyscy za mną ruszyli - To tutaj -pokazałam na drzwi.
- nie pójdziesz z nami ?
- yyy.. nie?
-No prosze -Niall zrobił minke słodkiego psiaka
-No dobrze
Weszliśmy do sekretariatu i tam spotkałam William .
-Słyszałem że ma do nas dojść tylko czwórka.
-Ja już tu chodze Will. Moge cię na słówko.-wyciągnęłam Williama na korytarz
-Nie mów że mnie nie poznajesz debilu
-Yyy... Susan ? co ty robisz?
-Zayn ma plan ... a ja mu tylko pomagam- przycisnęłam go do ściany.- powiedz wszystkim że mają zakaz gadania z nowymi i jak zaśmieją się ze mnie w tym stroju to flaki powypruwam, zrozumiano ?
-T...Tak
Weszliśmy do środka.chłopcy już rozmawiali z dyrektorką.
-Jutro macie na 4 godzine lekcyjną-tlumaczyła im dyrektorka
-Masz godzinę żeby wszystkim to ogłosić-szepnęłam mu do ucha
-Susan idziesz?
-yyy... tak.-powiedzialam - Godzina, pamiętaj
-O co ci chodziło z tą godziną?
-On... On ma ... on ma przynieść coś mojemu bratu - skłamałam
-Masz brata?
-Tak.Musze lecieć
-Ale nie przejdziesz się ?
-Sorka może za pare godzin?
-No okej
Podałam im mój adres i numer telefonu na kartce i jak najszybciej pobiegłam do domu. Zabije mojego brata!
______________________________________________________________________________
   Prosze komentujcie.  MOŻE dzisiaj pojawi się kolejny rozdział . Ale nic nie wiadomo , ponieważ mam sprawdzian z religii -,-

poniedziałek, 12 maja 2014

Rozdział 1

-Zayn słyszałeś?
- Co słyszałem?
- udajesz czy jesteś głupi?
- ehh....niestety to wada wrodzona którą po mnie odziedziczyłaś
- cich bądź. Dojdą do szkoły jacyś debile
- znowu?
- Taa...  urywamy sie z lekcji? -- no na matmie? Czy po w-fie?
-emm w-f ... wiesz myślałem nad nowym tatuażem
- gdzie ty masz jeszcze miejsce na kolejny tatuaż?
-Tak.
-nie wnikam gdzie
-co teraz masz?
-fizyke a ty?
- biologie...  chodźmy teraz pliiiis
- dobra chodź
Oboje wybiegliśmy z terenu szkoły i kierowaliśmy się do opuszczonego magazynu.Ale oczywiście najpierw musieliśmy iść do sklepu po nowe fajki
-To już sie nie robi nudne? - zapytałam. Już to uważałam za monotonie . Codziennie do szkoły 3-4 lekcje potem sie zrywamy po fajki , do magazynu, do domu a w piątki na inpreze.
-tak troche ale mam pomysł żeby coś zmienić...-zaczął mi tłumaczyć swój plan.
                 
*oczami Nialla*
-Spakowaliście sie już ? Ile można czekać?- pytałem zniecierpliwiony. za dwie godziny mamy samolot do Londynu a znając ich napewno sie spóźnimy.
Pierwszy przyszedł Liam potem Louis i cały czas czekaliśmy na Hazze
-Hazza rusz dupe musimy już jechać!
Ahh... poraz ostatni ogłądam widoki z naszego okna na Irlandie. Po pięciu minutach już byliśmy gotowi.
-Akurat dolecimy popołudniu i będziemy mieli czas na zwiedzanie okolicy
-Ale najpierw trzeba iść do szkoły żeby wziąść plan lekcji
-ehh no dobra plan jest taki: potnisko,dom,szkoła,zwiedzanie okolicznych pabów. co wy na to
-Może być dawać jedziemy!
                                                            *oczami Zayna*
    wynająłem kujonów żeby dowiedzieli się kiedy przyjeżdżają ci nowi. Mam pomysł jak można ich spuścić na psy. A w tym pomoże mi moja siostra. Wypaliliśmy  już całą paczkę papierosów . Po chwili zadzwonił mój telefon .
-Czego?
-Z...Za...Zayn . mam informacje.
-okej kiedy przyjeżdżają?
-Mają wylądować na lotnisku około 16;00 a,o 17;30 mają się zgłosić do szkoły.
-Dzięki i nara.-Jak dobrze rządzić kujonami. Ahh kocham to życie.
-Siostra przyjeżdżają dzisiaj i w szkole będą po 17. chodź do domu trzeba cię przygotować.
 Po godzinnym spacerze w droge powrotną byliśmy na miejscu.Weszliśmy do pokoju Susan i od razu ona zajęła się zmywaniem tapety i ściąganiem kolczyków.Niedługo po tym zadzwonił dzwonek do drzwi, więc poszedłem otworzyć.Dzwoniła Darcy.
-Masz?
-Tak
Trzymaj i spadaj stąd- oddałem jej kase i zabrałem jej torbe i zamknąłem drzi.
-Su! Mam ubrania!
Susan ubrała te ciuchy.
-Wyglądasz słodko.Aż rzygnę tęczą
-hahahahha. która godzina?
-16:50 musisz już wychodzić.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak pierwszy rozdział? Kolejny sprubuje napisać jutro. xoxo

Bohaterowie

Susan Malik
 19 lat. Ma brata Zayna . Razem z bratem tworzą najpopularniejszą grupe w szkole.
Wielu chciało się dołączyć ale po tygodniu tchurzyli.
Ma tatuaż na karku w kształcie tygrysa.



Zayn Malik

21 lat. Typowy bad boy.Lubi swój wygląd i chce pomóc siostrze stać się
jak on. Oni uwarzają że taki wygląd jest normalny.




Liam Payne , Louis Tomlinson , Niall Horan i Harry Styles
mają po 20 lat. Za wszelką cene chcą zmienić Susan.